Dwa mecze Odry bez Galana, ale mogło być gorzej

Dwa mecze Odry bez Galana, ale mogło być gorzej

Przed Odrą Opole jeden z najważniejszych meczów sezonu 2022/2023. Już w najbliższą sobotę nasz pierwszoligowiec uda się do Częstochowy na starcie ze Skrą. W spotkaniu tym OKS radzić sobie będzie musiał bez Borji Galana. To bardzo duże osłabienie zespołu, choć spodziewane.

 

Dlaczego najważniejszy? Wystarczy spojrzeć na tabelę Fortuna 1. ligi, aby momentalnie wyczuć ciężar gatunkowy tych zawodów. Odra ma dwa punkty przewagi nad ekipą spod Jasnej Góry i wiadomym jest, że jeśli przegra, powróci do strefy spadkowej zaplecza ekstraklasy. W przypadku wygranej, nasz pierwszoligowiec ma szansę wystrzelić kilka miejsc na północ.

 

Galan jest dziś kluczowym elementem układanki teamu Adama Noconia. Każdy następny mecz Hiszpana był lepszy od poprzedniego. Ten ostatni z GKS-em Tychy pokazał już w pełni, że przy Oleskiej 51 zakotwiczył piłkarz trochę z innej półki.

 

Borja, który do niebiesko-czerwonych dołączył w trakcie zimowego okresu przygotowawczego, na boisku jest głównym kreatorem poczynań zespołu. Bije wszystkie stałe fragmenty gry, no i urodził się z nogę ułożoną do pielęgnowania podań. Do zdobywania cudnych goli także. Takich jak choćby ten z 67 minuty starcia z tyszanami. Gdyby jeszcze popracował nad wykonywaniem jedenastek, ale to akurat w tym momencie jest bez znaczenia.

 

Wydział Dyscypliny PZPN ukarał zawodnika dwoma meczami dyskwalifikacji. “Tylko” dwoma i zgodnie z taryfikatorem, co nie było do końca takie oczywiste. Wszystko przez zdarzenie, które miało miejsce w 88 minucie ostatniego występu “Oderki”, właśnie przeciwko GKS-owi.

 

Przy bocznej linii w okolicach środka boiska, czyli w miejscu dalekim od podbramkowego zagrożenia, doszło do starcia Galana z Dominikiem Połapem. Obrońca gości padł na trawę. Arbiter główny z Torunia, pan Patryk Gryckiewicz, najpierw pokazał sprawcy żółtą kartkę, a po analizie na monitorze VAR – czerwoną. Ty samym zakwalifikował przewinienie jako brutalny faul.

 

Już wtedy wiadomym było, że zgodnie z regulaminem, pomocnik Odry w następnych dwóch meczach będzie musiał pauzować. I dobrze, że na tym się skończyło. Chyba jednak nie było tak brutalnie, skoro piłkarska Centrala żadnego “bonusa” piłkarzowi nie dołożyła. Zresztą Połap bardzo szybko wstał, pomasował się po piszczelu i szybko powrócił do gry

 

Zatem oprócz absencji ze Skrą, Galana nie zobaczymy w pierwszomajowym pojedynku z Chrobrym Głogów i cieszyć się należy, że będzie już gotów do wyjazdowej konfrontacji z bardzo w tym sezonie silną Puszczą Niepołomice.

 

Wracając do Częstochowy, to mecz z Odrą będzie dla miejscowych wyjątkowy także z innego powodu. Ekipa prowadzona przez Jakuba Dziółkę, po dwóch latach powróci na swoją “Loretę”, czyli Miejski Stadion Piłkarski przy Loretańskej. Nie będziemy zbyt odkrywczy by dodawać, jakim wynikiem gospodarze chcą tę okoliczność uczcić.